---
title: "Jak powstał Travelight, nowa tożsamość i plany na przyszłość"
description: "Od początku 2017 roku zajmujemy się ultralightem nie tylko w wolnym czasie, ale i zawodowo. W 2020 roku przeszliśmy wielką zmianę. Nowa tożsamość, nowy sklep."
canonical_url: "https://gramino.pl/blog/jak-powstal-travelight"
last_updated: "2020-06-08"
---

# Jak powstał Travelight, nowa tożsamość i plany na przyszłość

Authors: David Hotař

Date: 2020-06-08

Od początku 2017 roku zajmujemy się ultralightem nie tylko w wolnym czasie, ale i zawodowo. W 2020 roku przeszliśmy wielką zmianę. Nowa tożsamość, nowy sklep.

Wszystko zaczęło się niedługo po szkole średniej, kiedy nastała nasza era polowania na tanie loty i wypraw autostopem. Długie wieczory w podróży często spędzaliśmy, wymyślając własne patenty, które uprzyjemniłyby nam wędrówki. Szukaliśmy sposobów, by dzielić się wiedzą, przeżyciami i doświadczeniem z podróży. Po kilku tysiącach kilometrów zastrzyk adrenaliny towarzyszący nieprzewidywalnym przygodom zaczął słabnąć, a my zaczęliśmy się zastanawiać, co dalej.

## Jak powstaliśmy?

Przełom nastąpił podczas naszej wędrówki przez Sardynię, kiedy plan spokojnej, dwunastodniowej wyprawy zamienił się w mozolne zmagania z plecakami ważącymi 20 kg. Dziś się z tego śmiejemy, ale zabraliśmy ze sobą choćby zestaw do slackline ważący 4 kg. Cóż, każde doświadczenie czegoś uczy. Od tamtej pory zaczęliśmy poważnie myśleć o tym, jak odciążyć nasz ekwipunek i zrezygnować ze zbędnych rzeczy. Po raz pierwszy zetknęliśmy się z pojęciem [ultralight backpacking](/blog/wedrowki-na-lekko-zalety). Na kolejne piesze wyprawy ruszaliśmy już ze znacznie lżejszym bagażem i powiedziałbym, że nasze podróże zaczęły nabierać zupełnie innego wymiaru. Niedługo później wiedzieliśmy już, czym chcemy się zajmować w kolejnych latach.

Kiedy więc pojawił się pomysł projektu poświęconego ultralight backpackingowi (podróżowaniu na lekko), który łączyłby naszą pasję z pracą, długo się nie wahaliśmy. I tak 1 lutego 2017 roku powstał Travelight (dziś już Gramino). Dzięki mojemu wcześniejszemu doświadczeniu w agencji digitalowej [devx](https://devx.agency/) mogliśmy dość szybko uruchomić pierwszą wersję strony internetowej. Początki zdecydowanie nie były podręcznikowe. To, że David kilka tygodni po założeniu firmy wyprowadził się na pół roku do Portugalii, dziś przyprawia mnie o gęsią skórkę. Mniej więcej miesiąc po starcie przyszło pierwsze zamówienie, potem kolejne i kolejne… i wkrótce wiedzieliśmy już, że sklecona na szybko wersja sklepu nam nie wystarczy. Pod koniec roku zaczęliśmy przygotowywać nową i jeździliśmy po klubach podróżniczych z opowieścią o [przejściu Islandii](/blog/pieszo-przez-islandie-przygotowania-czesc-1).

W następnym roku uruchomiliśmy drugą wersję strony. Wyciągnęliśmy wnioski z początków i wykorzystaliśmy cenne uwagi klientów oraz przyjaciół. Zabraliśmy się za pisanie artykułów o podróżach i opublikowaliśmy kilka wywiadów w formie tekstowej. David wyruszył potem na dwumiesięczne samotne przejście łuku Karpat, a pod koniec roku znów odwiedzał najróżniejsze lokale z opowieściami. Półtora roku po założeniu firmy uświadomiliśmy sobie, że Travelight znaczy już dla nas coś więcej. Chcieliśmy budować projekt na lata, a nasze ambicje zaczęły rosnąć.

Druga wersja strony służyła nam dobre dwa lata. Pozwoliła nam się rozwinąć i zdobyć wielu zadowolonych klientów. Wciąż jednak czegoś nam brakowało. Jakbyśmy nie mieli własnej twarzy albo nie potrafili powiedzieć klientom, kim jesteśmy. Chcieliśmy to zmienić. Zaczęliśmy układać naszą wizję nowej identyfikacji i sklepu na kolejnych kilka lat. Żeby efekt naprawdę był tego wart, postanowiliśmy zaprosić do współpracy kogoś z zewnątrz.

## Jakie mieliśmy wymagania?

Przez miesiąc zastanawialiśmy się, komu powierzyć to zadanie. Ostatecznie postawiliśmy na agencję projektową [Blackfish](https://blackfish.co/). Rok wcześniej założył ją nasz dobry kolega, któremu ufaliśmy. Przekonani o umiejętnościach młodego i sprawnego zespołu przygotowaliśmy założenia projektu.

Stanęliśmy u progu pewnego procesu twórczego i zaczęliśmy zadawać sobie pytania:

- Dlaczego powstał Travelight?
- Jaką wartość dodaną dajemy odwiedzającym i klientom?
- Jakie wartości — zawodowe i moralne — chcemy reprezentować?
- Co ma wyrażać nowa identyfikacja?
- Jaką mamy wizję i cele?

Nie będę tu pisał rozprawy o komunikacji marketingowej. Wspomnę tylko o najważniejszych rzeczach, które staraliśmy się przekazać chłopakom, żeby mogli zrozumieć nas i naszą markę.

Podróżowanie, wędrówki i przebywanie na łonie natury zawsze były dla nas sposobem na relaks i wyciszenie. Jednocześnie pozwalały podejmować osobiste wyzwania i przeżywać niezapomniane chwile. Idea ultralightu pasowała do tego wszystkiego, jak to się mówi, jak ulał. Otworzyła nam drzwi do większych przygód i pozwoliła jeszcze bardziej cieszyć się tymi mniejszymi. Dlatego chcemy, aby nasz sklep skupiał się wyłącznie na ultralekkim sprzęcie, i tworzyć związane z nim treści — co i dlaczego spakować, dokąd wyruszyć, jak zachowywać się w przyrodzie i tak dalej. To my sprawdzamy na własnej skórze, co działa, a co nie. Poświęcamy czas na przygotowanie opisów i zdjęć produktów, żeby nasi klienci zawsze wiedzieli, na co się decydują. Chcemy spotykać się i nawiązywać kontakty z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, a za pośrednictwem strony budować społeczność pasjonatów pieszych wędrówek.

## Jak przebiegał cały proces?

Nie udało się tego zrobić na drugi dzień ani w miesiąc. Było wiele dyskusji, pomysłów i nieprzespanych nocy. Po mniej więcej sześciu propozycjach postanowiliśmy pójść w stronę poziomic. To prosty element, który potrafi wiele powiedzieć. I to właśnie one często wyznaczają kierunek i pokazują, którędy da się przejść, a którędy nie.

Drugim elementem, który odzwierciedlamy w logo, jest nasze pochodzenie. Pochodzimy ze wschodnich krańców Czech, z Trzyńca. Od wschodu i południa otaczają nas grzbiety Beskidów. Wierzymy, że to właśnie te góry w dużej mierze ukształtowały nasz pozytywny stosunek do przyrody. Są naszą stałą bazą wypadową na spontaniczne wycieczki i miejscem, do którego najczęściej ruszamy, żeby przewietrzyć głowę. Trudno byłoby nam z nich zrezygnować. Ostateczna wersja nie kazała już długo na siebie czekać. Wykorzystując poziomice Łysej Góry, najwyższego szczytu Beskidu Morawsko-Śląskiego, stworzyliśmy niepowtarzalny logotyp.

Podstawowego koloru nie zmieniliśmy. Pomarańczowy symbolizuje dla nas dwie rzeczy, które tak lubimy w nocowaniu na łonie natury — atmosferę zachodu i wschodu słońca. Dodaliśmy do niego jedynie ciemną zieleń, charakterystyczną dla drzew iglastych, które stanowią około trzech czwartych wszystkich drzew w czeskich lasach. Podoba nam się połączenie tych barw i wierzymy, że dzięki niemu łatwiej zapadniemy naszym klientom w pamięć.

Po udanym wyborze symbolu zaczęły się zmagania z krojem pisma, który miał go uzupełnić. Szeryfowy, bezszeryfowy, zwężony? Wszystko małymi czy wielkimi literami? Po długich rozważaniach wybraliśmy w końcu bardziej swobodny krój szeryfowy zamiast surowego bezszeryfowego. Zdecydowanie nie żałujemy.

## Co sądzisz o efekcie?

Pierwsza i druga wersja strony zajęły nam łącznie mniej więcej tyle czasu co obecna, trzecia, którą uruchomiliśmy dwa tygodnie temu. Wraz z identyfikacją otrzymaliśmy też księgę znaku — możesz ją obejrzeć w całości. Jeśli znajdziesz chwilę, będzie nam miło, jeśli napiszesz na info@gramino.cz lub w dowolnym innym miejscu, co sądzisz o nowej marce.

## Co planujemy dalej?

Potrafimy przeanalizować produkt w najdrobniejszych szczegółach i powiedzieć ci o nim rzeczy, których sam producent nie wie albo o których nie mówi. Ale co nam z tego, jeśli nikt się o tym nie dowie? Chcemy dotrzeć do odpowiednich ludzi, a także zainteresować tych, którzy dopiero myślą o odchudzeniu ekwipunku lub szukają sposobu, by zacząć.

### Poszerzenie oferty

W niektórych ważnych kategoriach produktów nasze półki świecą pustkami — wiemy o tym. Aktywnie testujemy już jednak kilka nowych rzeczy i szukamy ciekawych marek. Masz na co czekać!

### Własne recenzje wideo

Jeden film jest wart więcej niż tysiąc słów. Sami doceniamy każde wideo, gdy kupujemy przez internet i nie możemy dotknąć produktu. Chcemy zacząć regularnie przedstawiać produkty z naszego sklepu w formie filmów.

### Więcej autorów, więcej treści

Planujemy znacznie mocniej zaangażować się w tworzenie treści na naszym [blogu](/). Już teraz czujemy jednak, że stopniowo dochodzimy do granic naszych możliwości. Jeśli zostaniemy z tym sami, nie zdołamy tworzyć wartościowych i ciekawych treści tak regularnie, jak byśmy chcieli. Jeśli więc czujesz, że możemy nadawać na tych samych falach, masz twórcze pomysły, ciekawą podróż za sobą albo inny pomysł na połączenie sił, śmiało odezwij się do nas, korzystając z jednej z [form kontaktu](/kontakt).

W imieniu Travelight: David Hotař (autor artykułu) i David Czempka

## Może ci się przydać

- [CNOC Vecto 2 L 42 mm](/p/cnoc-vecto-2-l-42-mm.md)
- [Katadyn BeFree AC 1 L](/p/katadyn-befree-ac-1-l.md)
- [Darn Tough Men's Hiker 1/4 Midweight](/p/darn-tough-hiker-1-4-midweight-mens.md)
- [Darn Tough Women's Hiker 1/4 Midweight](/p/darn-tough-hiker-1-4-midweight-womens.md)
- [DexShell Ultra Thin Crew](/p/dexshell-ultra-thin-crew.md)
- [Liteway Pokkie Pack](/p/liteway-pokkie-pack.md)
- [Sea To Summit Ultra-Sil Dry Bag](/p/sea-to-summit-ultra-sil-dry-bag.md)
- [Kula Cloth](/p/kula-cloth-pee-cloth.md)
- [Gramino SagiFlow](/p/gramino-sagiflow-ultralight-bidet.md)
- [Gramino AURA Pouch](/p/gramino-aura-pouch.md)
- [Gramino Ultralight Waterproof Backpack Liner](/p/gramino-ultralight-waterproof-backpack-liner.md)

This post is also available as [HTML](/blog/jak-powstal-travelight).

## Sitemap

See the full [sitemap](/sitemap.md) for all pages.
